W kwietniu moje życie się zmieniło, gdy odkryłam, że można odpalić AI w terminalu i on sam klika w komputer. Pierwsze WOW. Od tego czasu spędziłam przy komputerze ogromnie dużo czasu, budując… 😊

Certyfikat AI Biznes Lab Master dla Olimpii Goździewicz
Certyfikat AI Biznes Lab Master.

Całe to dobrodziejstwo zaczęło się od Mirka Burnejko i AI Biznes Lab, w którym wzięłam udział. Mirek tłumaczy wszystko jasno i od podstaw, więc mogłam szybko ruszyć dalej. A jak już dostałam podstawy, to hulaj dusza 😊

To stan mojego systemu na 16 sierpnia 2026: co realnie działa, co nadal testuję i czego nie oddaję agentom.

Jak obecnie działa mój system

Mam task board, czyli jedną listę zadań całego systemu. Zadania dzielą się na te na teraz i pilne, a wszystko „nie na teraz" ląduje w osobnym backlogu, żeby nie przytłaczało. Każde zadanie ma właściciela (konkretnego agenta albo mnie), projekt i status, a rzeczy krytyczne są oznaczone tak, że nie mogą wypaść z codziennego briefu. W planie mam automatyzację wielu procesów, ale wszystko w swoim czasie. Do tego tablica w przeglądarce, na której widzę zadania, klientów i stan całego systemu.

Karty klientów i projekty ułożone tak, by się nie pogubić, gdzie jestem przy jakim kliencie. Każda karta porządkuje zakres prac, status projektu i następny krok. Agenci aktualizują je na bieżąco, więc gdy wracam do tematu po tygodniu, w minutę wiem, na czym stanęło, bez szukania po mailach i notatkach.

System ma swoje zasady, rejestr decyzji i ustaloną autonomię agentów: co agent może zrobić sam (research, drafty, porządki, aktualizacje statusów), co wymaga mojego zatwierdzenia (publikacje, oferty, ceny, większe zmiany).

Jest też plan życia, bo ten system nie prowadzi mi tylko biznesu: pilnuje też zdrowia, energii, relacji i kierunku, w którym idę.

Skille, czyli spisane instrukcje-umiejętności: od pisania specyfikacji przed kodowaniem, przez projektowanie interfejsów i debugowanie stron w przeglądarce, po audyty SEO i bezpieczeństwa. Asystenci zwykle sami dobierają sobie skill do zadania, mogę też wywołać jakiś konkretny ręcznie. Część skilli działa u Hermesa, część u agentów w terminalu.

Stworzyłam też zestaw własnych skryptów, które obsługują codzienną pracę systemu: pilnują backupów, sprawdzają stan usług, zbierają dane do raportów i wykonują powtarzalne zadania. Zwykle ja określam, czego potrzebuję i jak ma to działać, a agenci pomagają mi pisać i rozwijać kod.

Crony, czyli automatyczne zadania pilnujące porządku: codzienny brief z planem dnia, backupy, audyty i porządki w systemie.

Całość opiera się na uporządkowanych plikach tekstowych .md, które przechowują zasady, decyzje, pamięć i prompty asystentów. Są synchronizowane i wersjonowane, dzięki czemu różni agenci pracują na tym samym aktualnym kontekście, możemy też wracać do wcześniejszych wersji plików.

Agenci nadrzędni

Hermes to agent zbudowany na otwartym frameworku Hermes Agent od Nous Research. Działa 24/7 na osobnym komputerze z Linuxem i korzysta tylko z tych zasobów systemu, które świadomie mu udostępniam. Dzięki niemu mam kontakt z całym systemem z każdego miejsca przez Telegram i Discord, z podziałem na kanały. To on uruchamia crony, wysyła mi codzienny brief i pilnuje porządku, a gdy trzeba, poprawia coś na stronach czy w aplikacjach.

Do codziennej pracy w terminalu na Windowsie używam głównie Claude Code i Codexa. Działają zwykle z użyciem odpowiednich promptów asystentów. Potrafią się nawzajem konsultować: pracując z Claude'em mogę dać mu komendę, żeby zapytał Codexa o opinię, i odwrotnie.

Systemem zarządza Navis. W zależności od zadania wywołuje prompty kilkunastu innych asystentów. Navisa zaprojektowałam jako moją prawą rękę i świetnie pasuje do mojego stylu pracy. To moje oczko... w systemie :)

Kto jest kim w moim systemie

Punktem wyjścia były dwa światy z AI Biznes Lab Mirka Burnejko: biznes i upgrade. Na tej bazie dobudowałam własnych asystentów, pamięć i centralną warstwę zarządzającą.

Oba światy mają też swoje pliki z danymi, na których pracują asystenci: kim jestem, moje cele, oferta, profile idealnych klientów, plany i rejestr decyzji. Zanim asystent zacznie pracę, czyta to, co u mnie aktualne, zamiast zgadywać.

Navis ma wgląd w całość i w ramach ustalonych zasad dobiera asystentów do konkretnych zadań. Układa mi plan dnia, odpowiada na pytanie „co teraz", prowadzi przeglądy tygodnia i pilnuje, żeby każda informacja trafiła do właściwego pliku pamięci. Decyzje wrażliwe i działania na zewnątrz nadal zostają po mojej stronie.

Schemat systemu agentów AI: Olimpia na górze, pod nią Hermes 24/7 i Claude Code z Codexem, dalej Navis jako zarządca, dwa światy asystentów (biznes i upgrade) oraz wspólna pamięć na plikach prawdy
Mój system w jednym obrazku: dwa światy asystentów i wspólna pamięć.

Świat biznes

W teorii wygląda to jak pełny zarząd firmy:

  • ceo: kierunek, priorytety i decyzje wyższego poziomu.
  • coo: zamienia strategię na plan tygodnia i pilnuje, żeby zadania były dowiezione.
  • cso: sprzedaż, od leadów po domykanie rozmów.
  • funnel: cały lejek sprzedażowy, reklama, oferta i wszystko, co dzieje się po drodze do zakupu.
  • cmo: strategia marketingu i kampanie.
  • cme: plan treści i posty.
  • ghost: pisze moim językiem.
  • vco: warstwa wizualna treści, grafiki, karuzele, rolki.
  • cxo: ścieżka klienta i onboarding.
  • uxo: audyty stron, wyłapuje, co przeszkadza użytkownikom.
  • cto: technika, integracje, automatyzacje i bezpieczeństwo.
  • lex: pierwsza linia prawna, umowy, licencje, RODO.

W praktyce nie pracuję codziennie z całym „zarządem". CEO został zaprojektowany przez Mirka z osobowością Logana z serialu Sukcesja, ale uruchamiam go rzadko. Niektórzy agenci działają tylko przy konkretnych zadaniach, a część nadal testuję i rozwijam.

VCO, CXO i UXO są aktualnie w fazie testów. Za to LEX jest bardzo pomocny: zbudowałam go z mocnych materiałów prawnych i działa całkiem sprawnie.

CMO jest już jednym z częściej używanych przeze mnie asystentów, ale cała machina marketingowa nadal jest w budowie. Docelowo ma automatyzować jak najwięcej procesów marketingowych i działań związanych z przyszłymi kampaniami. Aktualnie moje projekty i ich kierunek wciąż się układają, więc nie mam w tej chwili zbyt wielu automatyzacji.

Ghost ma pisać moim językiem. Różnie mu to wychodzi, ale uczymy się siebie i krok po kroku jest coraz lepiej. Choć czasem potrafi srogo mnie wkurzyć, pisząc jakieś totalne głupoty. Zwykle kwieciście mu to oznajmiam, by nie powtarzał więcej tych samych błędów. No i system powoli się uczy.

Najczęściej jednak pracują u mnie CTO (jego wywołuję często wraz z Navisem), Ghost i CMO. Pozostałych Navis wywołuje, gdy temat tego wymaga.

Świat upgrade

Drugi świat jest o mnie:

  • mind: patrzy na całość z lotu ptaka i pomaga robić przeglądy, gdy tematów robi się za dużo.
  • soul: emocje, sens i przeciążenie.
  • reality: porządkuje informacje o ciele, śnie, energii i zdrowiu.
  • space: kariera, rynek, nisza.
  • power: marka osobista i widoczność.
  • time: czas i focus.
  • peak: wspiera moją własną pracę terapeutyczną z metodą PeakStates.

Jest jeszcze Oli, czyli Olimpia 2.0. Mój awatar z przyszłości: wersja mnie, która już jest tam, gdzie ja dopiero zmierzam. Ma pomagać w nawykach, delegowaniu, trudnych decyzjach czy pracy z przekonaniami. Na razie rzadko z niej korzystam, to świeży pomysł i wymaga dopracowania.

Świat upgrade również wywodzi się z materiałów Mirka. Z Minda i Time nie korzystam bezpośrednio. Soul po moich modyfikacjach okazał się bardzo dobrym asystentem emocjonalnym. Reality po modyfikacjach też okazuje się pomocny. Pierwotna wersja Reality była dla mnie zbyt wąska: opierała się głównie na medycynie akademickiej, a przy wielu tematach kończyła na zaleceniu kontaktu z lekarzem. Rozszerzyłam ją o wiedzę holistyczną, dzięki czemu Reality potrafi spojrzeć na problem szerzej, łączyć różne podejścia i podpowiadać mi konkretne kierunki działania.

Peak wspiera moją prywatną pracę z metodą PeakStates, której jestem certyfikowaną terapeutką.

Na co dzień nie muszę pamiętać dwudziestu nazw i funkcji. Docelowo mam dwa kanały: Navis od operacji i Oli od tożsamości (jak ją dopracuję). Navis sam dobiera sobie asystentów w zależności od zadania. To centralnie zarządzany system, z pamięcią i komunikacją. Uczy się mojego sposobu pracy dzięki zapisywanemu feedbackowi, decyzjom i zasadom, a Hermes korzysta dodatkowo z własnej pamięci między sesjami.

Ważniejsi asystenci mają swoje pliki pamięci, szczególnie w świecie upgrade, gdzie pracuję z soulem, reality i peakiem. Dzięki temu nie zaczynam każdej rozmowy od zera. Budujemy też obraz mojego stylu działania, preferencji i kontekstu potrzebnego do kolejnych sesji.

Czego używam, a czego nie

Mam też w zapasie inne narzędzia i modele: OpenCode, Gemini w Antigravity oraz modele uruchamiane przez API i lokalnie, za pomocą Ollamy i LM Studio. Na co dzień używam jednak głównie dużych modeli, a prostsze zadania agenci przekazują tańszym modelom.

Testuję różne rozwiązania, jak coś się sprawdza, to zostaje, jak nie, to odchodzi w zapomnienie. Cały czas pracuję nad rozbudową i ulepszaniem systemu.

W czym pomagają mi agenci

Kiedyś robiłam na karteczce listy zadań, teraz task boardu pilnują agenci. Pomagają ogarnąć chaos, ułożyć zadania i przyspieszyć tę część pracy, której nie lubię. Nie loguję się już na serwer, by wrzucić pliki, teraz agenci to robią. Pomagają mi też w wybranych czynnościach administracyjnych i przygotowaniu publikacji, ale działania na zewnątrz nadal wymagają mojej akceptacji. Robią karuzele, pomagają w przygotowaniu i redakcji tekstów. Piszą kod, dają inspiracje, pilnują porządku. Rano dostaję brief z listą zadań. System zapamiętuje mój feedback i coraz lepiej dopasowuje się do mojego stylu działania.

Agenci umieją montować rolki i wideo z kodu, robić audyty SEO i bezpieczeństwa stron, budować automatyzacje, rysować diagramy, zwołać radę kilku AI, które niezależnie przedyskutują moją decyzję i wydadzą werdykt. To tylko niektóre funkcje. Możliwości rosną szybciej, niż nadążam z ich używaniem. Ale dziki pęd za nowościami mam już za sobą. Nie da się nadążyć, dlatego teraz skupiam się na sobie, moim systemie i moim rozwoju.

Jeśli czytasz to i myślisz, że taki system przydałby się też Tobie, napisz do mnie. Sprawdzimy, czego potrzebujesz i czy mogę Ci w tym pomóc.