Jestem ciocią Fabiana (10 lat) i Dominika (8 lat). Jakiś czas temu pokazałam im mój system agentowy i użyliśmy go do robienia gier. Ja na grach się nie znam, ale oni już tak, bo lubią grać 😊. Zaproponowałam, by zaprojektowali swoje gry, które potem stworzą agenci AI. Ucieszyli się i zrobili swoje projekty.
Pierwsze gry powstawały z rysunków. Fabian rozrysował na kartkach swoją grę Tornado Etron: bronie, ataki, ceny w sklepie, ekrany menu. Potem sam pisał do agenta, co ma się zmienić. Dominik narysował mapę miasta z blokami, listę pistoletów z cenami i opis zasad gry o zombie. Agent zamieniał te kartki w działające gry, a chłopcy grali i poprawiali, sami pisząc z agentem.
W ten sposób powstało kilka gier.
Ostatnio zrobiliśmy to inaczej. Obaj po prostu mówili do mikrofonu, a agent wykonywał ich polecenia. Nie napisali ani jednej linijki kodu.
Dominik opowiedział swoją grę w kilku zdaniach: „Jest gra, w której musisz podróżować i budować chatki z klocków LEGO i kupować, i możesz handlować za złoto, a złoto musisz znajdować w jakichś miejscach. Lepsze bronie, lepsze skiny. I co ileś napadają cię jacyś ludzie.” Mój asystent AI (Claude Code Fable 5.1) zbudował z tego grę 3D, którą otwiera się w przeglądarce. Po kilkunastu minutach można było grać. I zaraz kolejna runda poprawek do agenta…
Dalej wszystko działo się w pętli. Grał, wracał z kolejnym nagraniem, dostawał kolejną wersję, a poprzednie zostawały nietknięte, bo taka była moja decyzja: każda wersja ma zostać, żeby było widać drogę. Do wieczora powstało pięć wersji Klockowego Królestwa. Fabian w tym czasie powiedział jedno zdanie: „Zrób nową grę, typu Stumble Guys, zdobywasz skiny i robisz parkoury z innymi graczami. Zdobywasz różne moce i możesz się wywalać z mapy z innymi graczami. No mniej więcej tak.” Po kilkunastu minutach miał swój wyścig fasolek po torze przeszkód, z mocami, botami i trybem na dwóch graczy przy jednej klawiaturze.
Wiedzą dokładnie, czego chcą
Dominik, 8 lat: „Ja chciałbym, żeby w tej grze nie przychodzili oni tak mega dużo, tylko na przykład trzech. No bo oni są za mocni i w ogóle jak ja gram nie mogę ich pokonać.” Po trzeciej: „A drewno, to też bym chciał zobaczyć, po co jest drewno, i żeby za drewno, że to drewno ci daje bloki.” Po czwartej: „żeby w nocy nie przychodziły zombiaki, tylko jakiś boss, jakiś potwór, ale nie żeby on był taki przerażający”.
Chyba mało która ciocia siada z bratankami do czegoś takiego. Ale tych dwóch już wciągnęło — widać, że są do przodu.
Pomysł 10-latka w grze na Google Play
Jest jeszcze jedna rzecz, która wydarzyła się tego dnia prawie przy okazji. Fabian rzucił pomysł na wydarzenia tematyczne w grze — nocną mapę na Halloween, z innymi zasadami i lepszymi nagrodami. Ten pomysł wszedł wprost do specyfikacji mojej gry Owocowy Gaj (Juicy Garden), w którą można już zagrać w Google Play. Dla Fabiana było to prawdopodobnie jego pierwsze zlecenie konsultingowe ;). Halloween już za nami, ale takie tematyczne eventy zaprojektuję też na inne okazje.
Chłopcy stworzyli już ponad 20 gier, a wybrane są dostępne na stronie z ich grami. Można w nie zagrać na komputerze z klawiaturą i zostawić Dominikowi i Fabianowi opinię, by mogli nanieść poprawki albo się zainspirować czy zwyczajnie ucieszyć 😊
W swojej twórczości z AI robię dokładnie tak samo. Najpierw tworzę aplikację, potem ją dopracowuję, testując na żywo. I świetnie się przy tym bawię… jak dzieci 😊
Jeśli myślisz o czymś podobnym dla siebie, firmy albo dzieci, napisz do mnie.
Olimpia